środa, 12 lutego 2014

CHCĄC POMÓC MILIONIE CHORYCH MUSISZ ZABIĆ KILKA PIELĘGNIAREK

"CHCĄC POMÓC MILIONIE CHORYCH MUSISZ ZABIĆ KILKA PIELĘGNIAREK" - Mógłby to być trafny wniosek dotyczący sytuacji pielęgniarek i pielęgniarzy w Polsce w XXI wieku. Jednak właśnie tak Palmer w 2012 roku zatytułowała historyczny przegląd dotyczący zdrowia pielęgniarek w końcu XIX wieku, by pokazać jak wymagająca i niebezpieczna dla pielęgniarek jest ich praca gdy nikt nie dba o odpowiednie warunki ich pracy. (Palmer D. "To help a million sick you must kill a few nurses: nurses occupational health", 1890-1914. Nurs His Rev. 2012;20:14-45.)
Palmer opisała pracę pielęgniarek w końcu XIX wieku w Wielkiej Brytanii, my w XXI wieku ciągle mamy te same podstawowe problemy.
Odpowiednie warunki pracy to nie tylko ładnie pomalowany oddział i nowe meble w pokoju socjalnym. To przede wszystkim dbanie o kompetencje pielęgniarek (nie mylić z certyfikatem ukończonych kursów i specjalizacji - chodzi o ustawiczne kształcenie w miejscu pracy), kompetencje pracowników administracji (to nie jeszcze jedno biurko w szpitalu, tylko część specyficznego "organizmu" jakim jest np szpital), opieranie praktyki w tym także administracji na badaniach a nie na widzimisię kierownictwa (dotyczy planowania etatów i obsady etatów przez pielęgniarki, godziwa płaca w jednym miejscu pracy by nie trzeba było pracować ponad siły na 2 etach), wspólna praca nad dokumentacją medyczną tak by miała sens (obecnie 3/4 dokumentacji jest tego sensu pozbawiona a pielęgniarka potrzebuje sekretarki by ją wypełnić w przeciwnym razie nie ma czasu dla pacjenta). I tak można by długo wyliczać. Jeśli zastanowić się nad konsekwencjami psiego traktowania pielęgniarek w Polsce (o przepraszam, psy obecnie mają więcej przywilejów w tym kraju niż pielęgniarki faktycznych podstawowych praw), to jest to nie tylko niebezpieczne dla samych pielęgniarek ale i dla pacjentów. Nawiasem mówiąc w krajach cywilizowanych pacjenci bronią pielęgniarek i pielęgniarzy, szanują ich bo wiedzą że zawsze mogą na nich liczyć. Wiedzą że nie podcina się gałęzi na której się siedzi: personel pielęgniarski przebywa z pacjentem non-stop! Lekarza natomiast widzi się krótko, albo wcale.
Wszystkim polecam lekturę niedawno opublikowanej, świetnej pracy Susan Letvak: "We Cannot Ignore Nurses' Health Anymore: A Synthesis of the Literature on Evidence-Based Strategies to Improve Nurse Health" ("Nie możemy już dłużej ignorować zdrowia pielęgniarek i pielęgniarzy: synteza literatury dotycząca opartych na dowodzie strategiach poprawienia zdrowia pielęgniarek i pielęgniarzy"). Mam nadzieję że będzie ona inspirująca i przyniesie od dawne oczekiwane zmiany.

Drodzy ministrowie i politycy wszelkiej maści i koloru oraz strony - dopóki próbowano reformować opiekę zdrowotną skupiając się na leczeniu i potrzebach lekarzy, dopóty w krajach rozwiniętych niemożliwe były żadne konstruktywne zmiany w systemie opieki. Gdy zaczęto zauważać to o czym wspomniałem wyżej - możliwe były zmiany. Oczywiście nie ma systemów idealnych, ale myślę że stać Was na więcej niż na XIX-wieczny system opieki zdrowotnej.
By przeczytać artykuł może być potrzebna darmowa rejestracja na stronie wydawcy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz